wtorek, 12 lutego 2013

INSANITY - moje efekty i opinia po zakończeniu programu


Insanity jest jednym z treningów należących do grupy Beachbody. Trenerem jest przezabawny i żywiołowy Shaun T.  

 
  

Program bazuje na treningu interwałowym, czyli treningu cardio o bardzo wysokiej intensywności, treningu siłowym oraz plyometrycznym. Celem programu jest doprowadzenie, by twój organizm pracował na najwyższych obrotach (spalał możliwie najwięcej kalorii).
  

Trening rozplanowany jest na 6 dni. W każdym tygodniu (poza 5 tygodniem – Core Cardio & Balance) jeden dzień przeznaczony jest na regenerację, trening skupiony jest wówczas na rozciąganiu.
 
Co 2-3 tygodnie (około 15 dni) odbywają się FIT TESTy, czyli trening, który umożliwia nam zweryfikowanie poprawy kondycji i możliwości fizycznych. Postęp jest nieunikniony ! ;)

 
Przerwy w treningach są stosunkowo krótkie (zazwyczaj - 30sekund).
 
Insanity niewątpliwie jest wyzwaniem! Program jest intensywny. Bardzo ważne jest zwracanie uwagi na reakcje organizmu w czasie treningu. Gdy coś nas zaboli (stawy, kłucie w klatce piersiowej itd.) trening należy natychmiast przerwać i skonsultować się z lekarzem na temat jego kontynuacji oraz omówić zaistniałą sytuację (ból).
 
Aby zminimalizować ewentualne kontuzje, każdy trening rozpoczynamy rozgrzewką i ćwiczeniami rozciągającymi, które pojawiają się również po zakończonym treningu.
Insanity jest programem, który zmienia nasze myślenie na temat treningu. Działa jak narkotyk, uwalnia mnóstwo endorfin i pozytywnej energii ! 


Program Insanity, dzięki swej intensywności pomaga wyszczuplić sylwetkę i uwidocznić piękny zarys mięśni. Ćwiczenia pomagają również w zwiększeniu wydolności układu krążenia.
Na efekty nie trzeba długo czekać. Już po tygodniu ćwiczeń możemy zauważyć pierwsze zmiany. Jednakże kluczem do zadowalających efektów, jest niewątpliwie .d.i.e.t.a. Bez odpowiednio zbilansowanej diety, nie możemy liczyć na jakiekolwiek efekty. Jeśli nie zwracasz uwagi na swoją dietę, jesz fast-foody, objadasz się słodyczami… nie licz na efekty. Dieta to podstawa! 


Niewątpliwie jest to najbardziej intensywny trening z jakim miałam do czynienia.
Podczas treningów i długo po ich zakończeniu czułam, że robię dla siebie coś naprawdę dobrego, coś co mnie niesamowicie uszczęśliwia i dodaje ENERGII. Regularne ćwiczenia dają spełnienie i satysfakcje. To bardzo budujące.

Lubię stawiać sobie wyzwania, podwyższać poprzeczkę. Trening Insanity sprawdził się w tej kwestii idealnie. Codzienna walka z treningami, była dla mnie niesamowitą sportową przygodą, do której będę i chcę zachęcać wszystkich ! :)

Osobiście uważam, iż podczas trwania treningu (60dni) nie można tak pięknie zbudować tkanki mięśniową, pozbywając się tym samym tkanki tłuszczowej, jak to jest zobrazowane na filmach i zdjęciach promujących program. Ciało zmienia się diametralnie, ale nie do tego stopnia. Wiedziałam to zanim rozpoczęłam trening Insanity, nie stawiałam sobie za cel  efektów nierealnych. W ogóle nie stawiałam sobie celów. Chciałam ćwiczyć. Chciałam spróbować czegoś nowego, coś o poziom wyżej. Wybór był strzałem w 10.

Efekty treningów były zauważalne z tygodnia na tydzień. Bardzo poprawiła się moja kondycja, co również było zauważalne podczas wykonywania Fit testów. Z każdym kolejnym testem, moje wyniki były coraz lepsze. Jędrne ciało, piękne ramiona, poprawa kształtu pośladków,  kilkanaście centymetrów mniej w obwodzie brzuszka – to tylko kilka z ogromnych plusów, które uzyskałam dzięki programowi Insanity

Za największy plus, uważam jeszcze większą radość z wykonywanych ćwiczeń. Ćwiczę już dobrych kilka lat, ale NIGDY aktywność fizyczna nie sprawiała mi tak ogromnej frajdy, nie dawała tyle satysfakcji. Przeważnie ćwiczyłam z myślą o poprawie sylwetki. Teraz też to jest jednym z czynników. Jednym… ponieważ pierwszym i najważniejszym jest to, że POKOCHAŁAM sport. Uwielbiam moje codzienne treningi. Sprawiają, że czuję się świetnie! Jestem radosna i pełna energii. Pozytywnie patrzę na swoje życie i przyszłość. Czuję się ze sobą naprawdę dobrze :)  


LUBIĘ SIEBIE i jestem z siebie DUMNA ! :) – a to jest niezastąpione!!! 

Po kilku tygodniach od rozpoczęcia treningu, namówilam mojego Narzeczonego do wypróbowania swoich sił wraz z Shaunem :) 
oto jego opinia po zakończonym treningu 

Insanity???.
Zacząłem ćwiczyć ten trening za namową mojej dziewczyny, która pierwsza go rozpoczęła. Na początku wydawał mi się treningiem dla kobiet, poskakać, trochę się spocić i po sprawie, ale już po pierwszym treningu uświadomiłem sobie, że nic bardziej mylnego. Trening ciężki, zmuszający do bardzo intensywnej pracy, angażujący wszystkie partie ciała. Robiłem kilka razy z pulsometrem tętno oscyluje wokół  150 a momentami wyskakuje do ok. 175. Poprawia głównie wytrzymałość i kondycje, dla osób mało ćwiczących siłowo, również siłę.
Czy moje ciało się zmieniło?..... może wizualnie nieznacznie, ale może dlatego ze jestem dobrze zbudowany i codzienny trening nie był mi obcy, ale na pewno poprawiała mi się wspomniana kondycja i wytrzymałość.  Widzę to po sposobie wykonywania ćwiczeń na siłowni. Przed Insanity były to również ciężkie ćwiczenia, ale wykonywane w dłuższych odstępach i powodujące duże zmęczenie. Teraz robię praktycznie bez przerw lub zamiast nich wykonuje lżejsze ćwiczenia, a zmęczenie nie jest takie duże.
Poza efektem fizycznym Insanity daje ogromną satysfakcje. Po wykonaniu danego programu dziennego czuje się dosłownie radość, poprawia się samopoczucie i chęć do życia rośnie.
Jeśli się nie boisz ciężko wylanych litrów potu, treningu na wysokim poziomie tętna , chcesz poprawić sobie kondycję, sylwetkę jak i samopoczucie, zabieraj się za Insanity bez zastanowienia!


 

  Gorąco polecam trening Insanity !!!


dla zainteresowanych -

dodatkowy trening do programu Insanity - FAST AND FURIOUS :) (dostępny w internecie)

 

FOCUS AND GO ! 

55 komentarzy:

  1. Ja już ponad miesiąc ćwiczę Insanity, nie robię jednak według ich planu treningowego tylko sama sobie układam. Zazwyczaj robię maxy, po wykonaniu których jestem mega zadowolona. Efekty są bardzo widoczne, a u mojego faceta to już w ogole (spokojnie mógłby stanowić reklamę tego programu). Wcześniej ćwiczyłam 4 m-ce z Ewą więc przygotowanie miałam. Należny jednak pamiętać, że 6-ciopak robi się w kuchni, zdrowe żywienie to podstawa, bez tego nie ma co liczyć na metamorfozę ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, podstawa to dieta, zawsze każdemu to powtarzam, aktywność to tylko kropka nad i, oraz modelowanie ciała :)

      Ja program Insanity zakończyłam już spokojnie około miesiąc temu, uwielbiam do niego wracać przynajmniej raz w tygodniu:)

      Teraz skupiłam się na treningu siłowym :) oraz zmianie sposobu odżywiania i efekty są zadowalające :)

      Usuń
  2. Podeszłam raz do Insanity i na fit-teście się skończyło :D Z tym, że miałam wtedy o wiele gorszą kondycję i nie byłam tak zaawansowana w treningach. Masz może jakieś zdjęcia przed i po? To najlepiej motywuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza tym - Shaun ma boskie ciało! :D Tylko ciiii! :)

      Usuń
    2. Jest już zajęty.. ma męża.

      Usuń
    3. mam zdjęcia przed i po... sama widzę po nich dużą różnicę. Jednakże zanim nie doprowadzę mojego ciała do stanu, który zaplanowałam, wolałabym nie ujawniać mych wcześniejszych krągłości ;)

      Usuń
    4. Atabe - moje życie już nigdy nie będzie takie samo. Zszokowałaś mnie, nie uwierzyłam dopóki nie sprawdziłam... Wow :D

      jak-byc-piekna(...) - w takim razie cierpliwie poczekam ;)

      Usuń
  3. Chyba spróbuję, aczkolwiek nie wiem czy dla mnie - zaczynającej przygodę ze sportem i zdrowym odżywianiem - nie będzie to za trudne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zależy od Twojej kondycji, ale również od samozaparcia, motywacji i przede wszystkim chęci :) ja z całego serca trening Insanity polecam ! :) jest FENOMENALNY ! :)

      Usuń
  4. Ja chciałam rozpocząć Insanity od poniedziałku. Jednak dowiedzialam sie ze te treningu zginęły z YouTube... Zastanawiam sie tylko, czy gdybym rozpoczęła je- czy nie musiałabym zrezygnować z aerobiku, czy nie byłoby to zbyt duzo... Znajoma traz przylatuje z UK- moze ja poproszę to tam mi kupi te płyty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Insanity + Aerobic to było by za dużo. Jeden trening Insanity w zupełności wystarczy na dzienną dawkę aktywności fizycznej :)

      Jeśli nie uda Ci się zdobyć programu w inny sposób niż poprzez kupno, jest dostępny na chomiku, torrencie.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy jest ten trening no i przemyslany bo sa te testy i różna intensywność ćwiczeń ! Nic dodać nic ująć super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ciekawy, bardzo wciągający i dające naprawdę zadowalające efekty:)

      Usuń
  6. Przeczytałam, obejrzałam, czytałam opinie innych i sama bym chętnie podjęła to wyzwanie ale chyba jeszcze nie teraz ;< nie dała bym rady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podbuduj kondycję... a później z całego serca polecam ten trening - nie pożałujesz ! :)

      Usuń
  7. pewnie jest fajny. Moze kiedyś sie za to zabiorę jak znudzi mi sie mój własny trening.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trening Insanity zakończyłam jakiś czas temu. Teraz skupiam się na treningu siłowym, jednakże min. raz w tygodniu wracam do ulubionych zestawów z Insanity :)

      Usuń
  8. cwiczcie ćwiczce a sie przekonacie :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Efekty pojawiają się już po kilku treningach :)

      A najlepiej ćwiczy się z ukochaną osobą :) podwójna radość ! :)

      Usuń
    2. Masz rację:) ja ćwiczę z mężem. W 2 mies schudłam 9 kg, przy czym odżywiam się wg.planu od dietetyka. Insanity było dla mnie dużym wyzwaniem, nigdy w życiu nie ćwiczyłam, a już na pewno nie tak ostro. Było i jest mi nieraz ciężko, ale mąż mnie strasznie dopinguje:) Więc z tego miejsca mówię wszystkim wokół: ściskać pośladki i do roboty! dacie radę! Ja mam jeszcze 20kg do zrzucenia, więc nie myślcie sobie, ze już mam z górki heh

      Usuń
  9. wiem , specjalnie sobie wypisałam to co może wpływać na mój cellulit. to co się tyczy mnie. teraz wystarczy to wyeliminować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę się za to zabrać ale nie wiem kiedy, bo mam rozpisane treningi do końca roku albo i dłużej a co chwilę dorzucam coś nowego
    gratuluję efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. urozmaicenie w treningach jest jak najbardziej wskazane :) nasze ciało nie powinno przyzwyczajać się do ćwiczeń ponieważ staną się coraz mniej efektywne, a nie o to nam chodzi ;)

      Usuń
    2. mam różne ;) co gdzieś wyłapię to rozpiuję na miesiąc albo 6 tygodni(chyba, żę sam program wymaga inaczej), bo akurat tyle ładnie wygląda na kartce :D i wczoraj wieczorem zaczęłam rozpisywać zwowy - wybrałam niektóre, podziełiłam na grupy, dodałam jakieś inne ćwiczenia, co mam od dawna ale nigdy za nie się nie wziełam, rozpisałam i wyszło mi pół roku...

      Usuń
  11. eh zawsze patrze z podziwem na ten trening, ale niestety kondycja jeszcze nie pozwala go cwiczyc;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, że przyjdzie taki dzień, że zmierzysz się z treningiem Insanity i pokochasz go tak jak ja :)

      Usuń
  12. Insanity... muszę się wreszcie za to zabrać!

    A propos pudełka ShinyBox, w tym momencie do zdobycia jest lutowe. Wystarczy zarejestrować się tutaj http://shinybox.pl/?ref=517b45d i zebrać 100 ShinyStars. Wbrew pozorom nie jest tak trudno je zdobyć, już za samo wypełnienie swojego profilu (typ cery, włosów itp.) dostajesz 20 :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O nich też czytałam ale teraz wpadł mi w oki peeling cytrynowy - cukier z sokiem z cytryny ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, tak i jeszcze raz TAK! Osobiście jestem bez pamięci zakochana w Shaunie. Za jego charyzmę i energię. Insanity to najlepsze, co mi się ostatnio przytrafiło :) POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
  15. taak talia to dla mnie cud świata nie myślałam że tak mi z niej spadną centymetry :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki Tobie w piątek włączyłam sobie jeden z treningów INSANITY po raz pierwszy i język wisiał mi do kostek :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślisz, że nastolatka także może spróbować? Czy dzięki INSANITY można spalić tkankę tłuszczową na udach, czy tylko wzmocnić ich mięśnie?

    OdpowiedzUsuń
  18. KEEP CORE TIGHT!!!! :D mój ulubiony tekst Shaun'a :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Come on yall lets go!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana, BLAGAM pomoz, powiedz mi gdzie znajdę insanity, mam Malo czasu bo chce podbudowac kondycję (wyjezdzam za 2tyg n'a warsztaty) ćwicze na codzień więc jestem przygotowana do intensywnego treningu a BARDZO takiego teraz potrzebujè..... Gdzie dostanę ten trening? HELP :( ps. I love ur blog <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja swój program ściągnęłam z torrentów :) i nadal tam jest, także polecam :) można również go ściągnąć z portalu chomikuj:)

      Usuń
    2. Done ! Ściągam i jutro zaczynam :*****

      Usuń
    3. powodzenia ! :) daj znać jak Ci idzie i jak się podoba :)

      Usuń
  21. Robi to ktoś w Łodzi?????

    OdpowiedzUsuń
  22. robię 3ci raz, tym razem jestem 8 mcy po porodzie, teraz zobaczymy, ile ten program jest wart, bo wcześniej startowałam z bdb formy i dorzeźbiłam się tylko, więc byłam zadowolona; teraz mam poporodową niedoczynność tarczycy, wagę zimową sprzed ciąży i oporne, rozluźnione powłoki brzuszne. To jest wyzwanie dla tego programu, bo dla wysportowanej osoby z mocnym ciałem to tylko wisienka na torcie a dla "rozchlebotanego" organizmu... Okaże się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia ! Jestem pewna, że efekty są oszałamiające :)

      Usuń
  23. Kochani moglibyście podać mi link do ściągnięcia tego programu insanity - nie mogę go znaleźć ..:( pomocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chomikuj, torrenty lub zakup programu przez internet :)

      Usuń
  24. hej wszystkim mam pytanie kilka razy jest trening pure cardio i abs jak dajecie sobie z tym rade bo ja po cardio slaniam sie na nogach i nie mam sily atakowac jeszcze abs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. motywacja, motywacja i jeszcze raz motywacja + dobry posiłek przedtreningowy bo mieć energie na poprawne wykonanie całego treningu :)

      Usuń
  25. Hej :) A ja mam tylko jedną uwagę do treningu insanity. Robiłam go jakiś czas temu i efekty były rzeczywiście powalające. Niestety musiałam przerwać w połowie, ponieważ wysiadł mi kręgosłup. Po prostu przy jednym ćwiczeniu (takie dynamiczne skłony ze skrętem) coś strzeliło i koniec. Potem musiałam sobie odpuścić ćwiczenia w ogóle i jakiś miesiąc rehabilitacji. Zaznaczę, że mam od dawna problemy z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa (w sensie normalnie nic się nie dzieje, ale muszę o niego dbać, a jak nie dbam od razu coś siada :)). Tak, że insanity - super, pozytywna energia, ekstra efekty - ale jeżeli tak jak ja borykacie się z problemami z kręgosłupem, wybierzcie inne treningi, albo, robiąc insanity pamiętajcie o swoim kręgosłupie, uważajcie na niego i najlepiej róbcie dodatkowo ćwiczenia, które go wzmocnią i zapobiegną kontuzjom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego nie bez powodu jest napisane na każdym programie treningowym, że przed przystąpieniem należy skonsultować się z lekarzem bo można narobić więcej szkód niż pożytku. Zdrowie jest najważniejsze

      Usuń
  26. Hej!
    Mam takie same odczucia jak Ty co do programu :) Szkoda,że tak późno go odkryłam, bo widzę, że wiekszość osób ćwiczyła Insanity już w 2012 i 2013 roku. Ale... lepiej późno niż wcale :) Program jest fenomenalny!!! Dzięki niemu i "czystemu" odżywianiu schudłam już 4kg i pozbyłam się sporej ilości centymetrów :) Jestem po pierwszym tygodniu maxów i już zaczynam zastanawiać się co po Insanity :)
    Czekam z niecierpliwością na Insanity in 30!

    OdpowiedzUsuń
  27. mam pytanko :) lepsza Chodakowska czy Instanity?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodakowska to poziom podstawowy w porównaniu do Insanity :)

      Usuń
  28. Ukonczulam 1 miesiąc starego insanity - fajny program ale czegoś mi brakowalo ale za to insanity max 30 to strzał w 10tke - najlepszy program ever!! Mam 35 lat, dwojke dzieci (ur po 30tce ) a brzuch plaski i umiesniony, Niesamowote jak 30 minut moze zmienic cialo. Jako rozgrzewkę Ficus T25 zeby zlapac troche formy a potem insanity max 30. POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
  29. a co proponujecie, troszkę mniej męczącego niż Insanity, ale bardziej niż Chodakowska? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć,mam 32 lata 185 cm wzrostu i zacząłem Insanity gdy waga wskazywała 99.9 kg. Zanim zacząłem Insanity trenowałem parę tygodni z Ewą Ch. ;) Pierwszy trening był szokiem bez dwóch zdań. W trakcie tych dwóch miesięcy często zadawałem sobie pytanie mając 12- 15 minut do końca ćwiczeń jak wiele krzywdy jest mi jeszcze w stanie Shaun zrobić ;) Dziś ostatni fit test. Co się u mnie zmieniło? waga wskazuje od 91 - 92 kg. Wytrzymałość poszła w górę co pokazuje Sunto na wykresach tętna. Treningi regularnie powodowały spalanie codziennie od 700 do nawet 950 KCAL. Dwa ręczniki do wycierania się z potu to nieraz było mało. Co jest bardzo ważne to napewno wykonywanie ćwiczeń dokładnie, przy mojej wadze musiałem mocno uważać na technikę. Warto się zmobilizować i wytrwać wyniki przychodzą po około miesiącu. Teraz czas na Freeletics. Insanity polecam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...