sobota, 24 listopada 2012

INSANITY - efekty i opinia po 5 tygodninach treningu

Chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat treningu Insanity po ponad 5 tygodniach ćwiczeń. 


Insanity – na czym polega trening?
Insanity jest treningiem wytrzymałościowym, który pomoże nam w poprawie wydolności organizmu, zwiększeniu siły, mocy i wytrzymałości. Rozwija wszystkie nasze cechy motoryczne.

Trening jest rozplanowany na 60 dni. Mamy 3 etapy. 1 etap trwa przez pierwsze 4 tygodnie. Następnie jest 2 etap, trwa on tydzień – nasze mięśnie mają wówczas się zregenerować i przygotować  na kolejny – najtrudniejszy etap treningu.  3 etap trwa kolejne i ostatnie 4 tygodnie. Podczas 60 dni wykonujemy 5 „Fit testów”. Jest to trening podczas, którego mamy szansę ocenić  nasz postęp. Ćwiczenia są rozplanowane od poniedziałku do soboty, niedziela jest dniem wolnym, natomiast czwartek jest dniem ćwiczeń rozciągających bez ćwiczeń cardio (interwałów) - jednak i ten trening potrafi dać w kość!

Insanity składa się z następujących treningów:
  
Dig Deeper & Fit Test
Plyometric Cardio Circuit 
Cardio Power & Resistance
Cardio Recovery
Pure Cardio & Cardio Abs 
Core Cardio & Balance
Max Interval Circuit 
Max Interval Plyo 
Max Cardio Conditioning & Cardio Abs 
Max Recovery
Max Interval Sports Training 



Czego potrzebujemy do wykonywania treningów Insanity:
Przede wszystkim chęci, chęci i jeszcze raz chęci. Mnóstwo motywacji, samozaparcia jak i satysfakcji z wykonywanego treningu! :)
Ćwiczenia wykonujemy w domu. Potrzebne nam będą wygodne buty oraz strój sportowy. Obowiązkowo woda w zasięgu ręki (polecam trzymać ją cały czas odkręconą i nie bawić się w zakręcanie i odkręcanie – nie ma na to czasu). Do wykonywania treningu Insanity nie potrzebujemy żadnych przyrządów. Jednakże polecam zaopatrzyć się w matę do ćwiczeń, która niewątpliwie przyda nam się podczas treningu Cardio Recovery oraz Max Recovery. (Mata przyda się również do innych treningów również – więc dla osób chcących i lubiących ćwiczyć jest chyba niezbędna. Ja przynajmniej mam szczerze dość przesuwającego się wszędzie koca!)


Dla kogo jest trening? Co dzięki niemu osiągnę?
Trening Insanity składa się z długich serii o wysokiej intensywności treningów, przerywane jedynie krótkimi pauzami na odpoczynek. (max. 30sekund, kiedy mam szansę złapać oddech, przetrzeć pot i napić się wody)

Tradycyjny trening interwałowy jest skuteczny, ponieważ stosuje metodę zmiennej intensywności ćwiczeń co powoduje, że organizm w szybszym tempie wykorzystuje naszą tkankę tłuszczową do uzupełniania energii w trakcie treningu, dzięki czemu spalamy niechciane kilogramy. Shaun T. do korzyści wynikających z treningu interwałowego dodał wysoką intensywność. Podczas takich ćwiczeń jesteśmy w stanie spalić aż do 1000 kalorii na godzinę.

Potencjalne korzyści z  treningu Insanity są bardzo kuszące, ale niestety nie są dla każdego. Jest to trudny zaawansowany program ćwiczeń. Który wymaga pewnego poziomu sprawności fizycznej i zaangażowania. Jeśli jesteś kobietą w ciąży, treningi te są zbyt intensywne dla ciebie. Mogą być zagrożeniem dla ciąży. Jeśli jesteś osobą początkującą musisz rozpocząć mniej intensywny program ćwiczeń. Jesteś otyły musisz skontaktować się z lekarzem, czy takie formy ćwiczeń nie będą zagrożeniem dla twoich kości, stawów a nawet serca.

Treningi Insanity są odpowiednie dla osób które są w dobrej kondycji oraz pragną osiągnąć wyższy poziom sprawności fizycznej.
Jeśli jesteś osobą systematyczną, sprawną fizycznie i chcesz uzyskać zgrabną i wyrzeźbioną sylwetkę w 60 dni, ten zestaw ćwiczeń jest stworzony specjalnie dla ciebie!


Moje efekty i  opinia na temat treningu po 5tygodniach ćwiczeń:
Jeśli miałabym użyć jednego słowa, powiedziałabym: .U.W.I.E.L.B.I.A.M. !!! :)
Od kiedy rozpoczęłam trening Insanity wiele się we mnie zmieniło zewnętrznie ale i wewnętrznie. Zacznę może od zmian zewnętrznych. Całe ciało się zdecydowanie wysmukliło, wyrzeźbiło i ujędrniło. Biust i pośladki podniosły się znacząco. Mięciutki brzuszek z niefajnymi fałdkami jest niemalże płaski !!!:))) co jest moją dumą chyba największą!!! Moje ramiona i plecy, zmieniły się również, zmieniła się i za tym cała postawa ciała. Chodzę bardziej wyprostowana, gdy siadam automatycznie się nie garbię – nie starałam się tego zmieniać. Cellulit… powiem jedno – życzę takiego wszystkim kobietom!:) 

Moje efekty:
Szyja: - 1 cm
Ramie: – 1cm
Biust: – 1cm  
 (myślę, że to w głównej mierze zasługa zmiany całego obwodu)
Talia: uwaga – 11 CM!!!
Wysokość pępka: – 10 cm
Biodra: – 6cm
Uda: – 5cm
Kolana: – 2cm
Łydka: – 1cm

Razem: –  38 utraconych centymetrów w 5tygodnii !!! :))) 

Waga: ważę się bardzo rzadko, ale obyło mnie o około 2-3kilogramy:)))
Jestem bardzo, bardzo zadowolona z siebie i z treningu. Jak pisałam wcześniej cieszę się nie tylko ze zmian zewnętrznych, które widzę ja jak i inni
 (nie ma nic piękniejszego jak to, gdy ktoś zauważa zmianę w twojej sylwetce i patrzy na całą figurę z zachwytem!:))) )
Jednak… i może nikt mi w to nie uwierzy, najbardziej cieszę się z tego, iż udało mi się wrócić do dawnej siebie. Mam tu na myśli to, iż znowu jestem dziewczynom zadowoloną z życia i siebie. Uśmiecham się i jestem pełna energii i radości życia. A to jest dla mnie największa wygrana!!! :)))
 
Jeśli kobieta jest szczęśliwa, jest także piękna.



Podpisuję się pod treningiem wszystkimi paluszkami i gorąco go polecam ! :)

Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
  
 





niedziela, 11 listopada 2012

Propozycja dietetycznego ale przepysznego obiadu



Pierś z kurczaka gotujemy na wodzie (ja wzięłam połowę z połowy ;) ), na rozgrzaną patelnię (z wodą) wrzucamy drobno pokrojoną cebulę i suszone grzybki. Następnie dodajemy ugotowaną i pokrojoną już pierś z kurczaka.


 Przyprawiamy (ja dałam paprykę, czosnek, pieprz, tymianek, maggi, dwa listki liścia laurowego, pół łyżeczki koncentratu pomidorowego). Całość dusimy pod przykryciem.


 W osobnym garnku gotujemy makaron (pełnoziarnisty)


 następnie dodajemy makaron do mięsa na patelnie, mieszamy i całość jeszcze przez chwilę dusimy.


W między czasie tarkujemy marchewkę i jabłko. Całość mieszamy i mamy wspaniałą zdrową sałatkę (ja jej już niczym nie doprawiam)


Obiadek przepyszny a przy okazji dietetyczny :)

Gorąco polecam!


sobota, 10 listopada 2012

Jak zacząć ćwiczyć? Motywacja

Przede wszystkim zacznijmy od wybrania aktywności fizycznej, która sprawia nam przyjemność. 


Zmień sposób myślenia i pozbądź się wymówek. Chcesz zacząć ćwiczyć? Chcę, ale nie mam butów, stroju, pieniędzy czasu i tak dalej i tak dalej… to właśnie są wymówki! Buty do biegania i treningu powinny być odpowiednie, ale nie trzeba wydawać na nie fortuny. Strój – na pewno na początek znajdzie się coś w szafie.
Zrób plan jak przechytrzyć wymówki. Jeśli to pieniądze, zamiast siłowni możesz wybrać bieganie w pobliskim parku. Nie masz czasu? Możesz wstawać 30 minut wcześniej. Zbyt deszczowo na jogging? Przygotuj kilka płyt DVD z aerobikiem. Brak czasu jest najczęstsza z wymówek i jednocześnie najmniej prawdziwą. Czas zawsze mamy, tylko należy nauczyć się nim odpowiednio zarządzać. Wystarczy spędzić jedną godzinę mniej przed komputerem/telewizorem. 


Ważne są małe kroczki. Przed rozpoczęciem treningów powinieneś ustalić, co chcesz osiągnąć. Wyznaczaj sobie osiągalne cele. Musisz podejść do ćwiczeń realistycznie. Jeśli osiągniesz jeden poziom, możesz pomyśleć o następnych.


Zapisuj swoje dokonania. Jeśli po miesiącu ćwiczeń zerkniesz do notatek i zobaczysz, jak wiele osiągnąłeś, na pewno cię to zmotywuje do dalszej pracy.
Bądź dla siebie wyrozumiały. Jeśli jednego dnia nie ćwiczysz, nie wyrzucaj sobie tego, tylko następnego zacznij od nowa.
Po pewnym czasie twój organizm przyzwyczai się do ćwiczeń. Żeby do tego nie dopuścić co jakiś czas zmieniaj swój trening.


Wizualizuj sobie siebie radosnego, szczupłego, zdrowego, pełnego życia. Takiego, jakim chcesz być dzięki ćwiczeniom. Pielęgnuj w sobie ten obraz. Podczas wizualizacji koncentruj się na tym jak się czujesz. Podczas wizualizacji oddychaj głęboko, mając zamknięte oczy i uśmiechaj się. Rób tak zwłaszcza rano i przed snem.

Zadbaj o to, żeby się dobrze wysypiać. Z radością witaj każdy dzień. Rano, po przebudzeniu, weź kilka oddechów, przeciągnij się, rozluźnij ciało i poczuj wdzięczność. Oto nastał nowy dzień, abyś cieszył się swoim sprawnym ciałem, szczupłym i zdrowym.
Bądź cierpliwy. Kilka dni a nawet tydzień lub dwa może minąć zanim odczujesz poprawę nastroju. Ale bądź pewien, jeśli będziesz wytrwały, to nastąpi! :)





WYGRYWA TYLKO TEN, KTO MA JASNO OKREŚLONY CEL
I NIEODPARTE PRAGNIENIE 
ABY GO OSIĄGNĄĆ !!! 

 






czwartek, 1 listopada 2012

Dlaczego nie warto jeść słodyczy?





Ciasteczka, ciasta, cukierki, czekoladki – słodkości… któż z Nas ich nie lubi? Sięgamy po słodkie aby umilić sobie dzień, poprawić humoru i … z przyzwyczajenia. Cukier jest produktem pozbawionym witamin i składników odżywczych. Co więcej, organizm trawiąc cukier, pobiera te brakujące składniki ze swoich zasobów. W ten sposób tracimy np. duże ilości witamin z grupy B, co zakłóca pracę układu nerwowego i sprzyja depresji. Wszystkie łakocie zawierają cukry proste, które szybko przenikają do krwi, dając błyskawiczne uczucie sytości. Niestety, na krótko, gdyż wystrzał insuliny następuje gwałtownie i równie szybko opada, powodując ponownie burczenie w brzuchu (poziom glukozy we krwi opada tak szybko i zdecydowanie że głód powraca ze zdwojoną siłą). Natomiast produkty, z których cukier wchłania się wolno (np. warzywa, pieczywo pełnoziarniste), nie powodują gwałtownego wyskoku insuliny, stabilizują poziom glukozy we krwi - dzięki czemu dają uczucie sytości na długo.




Wady cukru:
- mnóstwo kalorii
- nie zawierają prawie żadnych składników odżywczych (białka, witamin i minerałów)
- próchnica/osłabia szkliwo zębów
- pogorszenie stanu cery
- nadwaga/otyłość
- cellulit
- większe ryzyko zachorowań
- wywołuje depresje
- chce się po nich więcej jeść
- zaparcia
- problemy z układem pokarmowym



Czym możemy zastąpić cukier? Przede wszystkim zadbajmy o dobrze zbilansowaną dietę. Zamieńmy słodycze na owoce. Kiedy mamy dużą ochotę na zjedzenie czegoś słodkiego, to sięgnijmy po jabłko. Dobrą alternatywą jest jedzenie orzechów. Są one bogate w składniki odżywcze, zawierają dobre tłuszcze i są niezbędne w stanach dużego wysiłku umysłowego. Należy jeść 5 razy dziennie, główne posiłki i dwie niewielkie przekąski. Pamiętaj że trzy podstawowe dania nie mogą być obfite i zbytnio sycące. Ważne by rozplanować pokarmy tak, by nigdy między jednym a drugim posiłkiem nie być głodnym. Uchroni cię to przed napadami głodu i sięganiem po słodycze.




Oczywiście „małe co nieco” od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi. Pamiętajmy jednak o zachowaniu umiaru.





niedziela, 28 października 2012

Insanity - końcówka drugiego tygodnia

Końcówka drugiego tygodnia treningu Insanity. Co mogę powiedzieć? UWIELBIAM, UWIELBIAM, UWIELBIAM! :)))

Dawno nie czułam się tak dobrze. Trening sam w sobie jest bardzo wyczerpujący, ale pozytywna energia, którą się dostaje w zamian jest nie do opisania! Jeszcze 4 miesiące temu pompka była dla mnie niemożliwa do zrobienia... teraz robię je i wydaje mi się, że idzie mi to całkiem nieźle. Jestem z siebie bardzo dumna. Czy zauważyłam jakieś zmiany? TAK! zdecydowanie, a to dopiero drugi tydzień. Brzuszek staje się coraz bardziej płaski i powoli widać zarys mięśni, nogi zdecydowanie ujędrnione, pupa podniesiona. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że biust się nieco podniósł, czyżby dzięki pompkom? Centymetry poleciały, aczkolwiek nie będę ich na chwilę obecną spisywać i porównywać, to dopiero po 4 tygodniach. Co do wagi to nie ważyłam się i chyba nie mam takiego zamiaru. Przy tak intensywnych treningach tłuszcz zmienia się sukcesywnie w mięśnie i nie chcę się zniechęcić widząc na wadze za mały spadek wagi/brak spadku/lub dodatek. Wchodząc na wagę i widząc to czego bym nie chciała widzieć - zniechęcam się do ćwiczeń i diety (zdrowa, zbilansowana!), a i moje samopoczucie maksymalnie spada w dół. Wystarczy gdy będę ważyła się raz na miesiąc. Ciało się zmienia, centymetry spadają i to się liczy:)



Powyżej pięknie zobrazowane jest to, dlaczego nie powinno się opierać rezultatów treningu i zdrowej diety na podstawie wagi. CENTYMETRY się liczą. Mięśnie fakt ważą więcej niż tłuszcz - ale... są mniejsze i dodatkowo pięknie modelują sylwetkę.









Shaun T jako motywacja ;)



DIG DEEPER ! :)))

DON'T GIVE UP!!! :)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...