sobota, 23 lutego 2013

Moja metamorfoza - zdjęcia porównawcze



Dziś chcę się z Wami podzielić efektami moich treningów i diety


Zamieszczając te zdjęcia chciałam pokazać, że jak się chce, to można! Mi się udało. Jestem szczęśliwa, że wyszłam z choroby cywilizacyjnej jaką jest nadwaga i otyłość. Jeszcze wiele pracy przede mną. Wiem o tym. Ale osiągnę to czego pragnę :) piękne ciało, z niskim BF i zarysowanymi mięśniami – to mój cel!

Tak było..
Kilka miesięcy wcześniej



 EFEKTY

pośladki i nogi


talia


sylwetka

brzuch

Jak schudłam?

Nie dlatego, że nie jadłam i ograniczałam się we wszystkim. Tylko dlatego, że wzięłam się w garść i zaczęłam odpowiednie .t.r.e.n.i.n.g.i.  Nie szukałam wymówek w stylu: "nie mam czasu na trening, nie mam czasu na przygotowanie zdrowych posiłków". Zależało i zależy mi na tym, by zmienić swoją sylwetkę, więc nie szukam wymówek, tylko powodów dla których warto ćwiczyć i dbać o zdrową, zbilansowaną dietę. Jak się domyślasz, jest ich całe mnóstwo. 

Wiem, że sukces leży  tylko i wyłącznie w moich rękach! I wiem również to, że się nie poddam.
Wszystko zaczęło się od podjęcia decyzji, od pierwszego kroku. Nie chciałam się już więcej nad sobą użalać, że nie wyglądam tak jakbym chciała, że muszę się w pewnym stopniu wstydzić samej siebie.  Dalej samo się potoczyło. Trening uzależnia, ale to pozytywne uzależnienie, które pokochałam i z którego nie zrezygnuje bo sprawia, iż czuję się naprawdę dobrze ! :)

Wiele razy zdarzało się, że waga stała w miejscu jak zaczarowana. Nie raz doprowadzało mnie to do łez, zniechęcało… jednak pomimo wszystko nie poddawałam się, nie rezygnowałam, wiedziałam, że w końcu waga znowu ruszy. Do czego zmierzam? A no do tego, żeby uzmysłowić to, że czasem waga stoi w miejscu, a nawet skoczy do góry, czasem nie zauważamy satysfakcjonujących nas efektów. Jednak najważniejsze jest to, by się nie zatrzymywać
I dać z siebie 110% ;)

Ja jestem z siebie zadowolona. Od kilku miesięcy zmieniło się we mnie naprawdę wiele. Począwszy od figury, do zmian na temat sposobu odżywiania. Teraz już wiem, że niezdrowe diety nie pomogą mi w walce o wymarzoną sylwetkę, wręcz przeciwnie zaszkodzą zdrowotnie, a od wymarzonej figury bardzo oddalą. Stawiam na zdrową i prawidłowo zbilansowaną dietę, dzięki której moje ciało z dnia na dzień zmienia się na lepsze. A ja mam coraz więcej energii i uśmiechu na twarzy :) 

Zmieniło się również moje podejście do jedzenia. Nie jem byle czego. Zastanawiam się nad każdym posiłkiem i nad tym, by dostarczał wszystkich niezbędnych składników do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Teraz zanim coś zjem, myślę co mój organizm zyska dzięki takiemu posiłkowi. Jeśli dochodzę do wniosku, że nic dobrego, a wręcz przeciwnie – rezygnuję z niego. Chcąc się dobrze czuć, dobrze wyglądać i być zdrowym, trzeba się zdrowo odżywiać

Moja dieta opiera się  na odpowiednim rozłożeniu składników B (białko) T (tłuszcz) W (węglowodany) oraz odpowiedniej liczbie kcal na dzień. Jest to niezbędne do prawidłowego spalania tkanki tłuszczowej i budowania masy mięśniowej

Nigdy nie jest za późno by zacząć! Zacznij więc od dziś! Dla siebie! Dla swojego zdrowia! Dla swojej samoakceptacji! Nie zakładaj z góry, że Ci się nie uda, że nie warto. Ja ważyłam kilka lat temu dużo, duuuuuużo więcej, byłam na skraju otyłości (a właściwie to na pewno byłam osobą otyłą, kiedyś o tym napiszę osobny wpis, ale jest to na tyle osobiste dla mnie, iż jeszcze nie pora na to) jest mi wstyd za siebie, że tak było, ale podjęłam się wyzwania i było warto! Naprawdę warto! Setki treningów, masa wyrzeczeń – opłaciło się. Dlatego przestań się nad sobą użalać i zawalcz o siebie razem ze mną! Nie zakładaj z góry, że Ci nie wyjdzie! Wyjdzie! Jedyne czego potrzebujesz to czas, trening i zbilansowana dieta. A efekty przyjdą szybciej niż myślisz. A będą bardzo motywujące. Bądź zdeterminowany, by osiągnąć razem ze mną swoja wymarzoną sylwetkę

Niektóre dni są trudniejsze niż inne, zwłaszcza gdy chodzi o dietę. Szczególnie wtedy, gdy widzisz szczupłe osoby, które jedzą co chcą i ile chcą, a ich aktywność fizyczna jest mniej niż zerowa. Tym co musisz zrobić, jest zmotywowanie samej siebie do trzymania się planu, bo nie ma nic przyjemniejszego (w kategorii treningów i zdrowego odżywiania) niż obserwowanie zadowalających efektów naszych treningów i diety. Nie przejmuj się gdy ktoś powie Ci, że i tak źle wyglądasz bo: „jeszcze się taki nie urodził…”, niektórzy uwielbiają odgrywać się na innych, dokuczać im, dowartościowują się tym, sprawia im to radość. Ty nie zwracaj na to uwagi i nie bierz tego do siebie. Inną kwestią jest konstruktywna krytyka, ale to całkiem osobny temat i nie na dziś.

Wyobrażaj sobie siebie w nowej, wysportowanej i seksownej figurze. To jak będzie na Tobie dobrze leżeć każdy ciuch. Taka wizualizacja jest potrzebna bo od Ciebie zależą Twoje cele i marzenia oraz to czy zostaną urzeczywistnione.

Uwierz w siebie i w to, że dasz radę! Ja uważam, że osiągnęłam już wiele, wiem, że to nie koniec. Postaram się, urzeczywistnić moje marzenia o idealnej (dla mnie) figurze. 

 Kolejna porcja moich postępów (które pojawią się na pewno. Obiecuję!) 
za około 3 miesiące :) :) :)

79 komentarzy:

  1. Kochana gratuuuuluujęęę! Zrobiłaś ogromną robotę i wiem, że masz chrapkę na o wiele więcej i na pewno to osiągniesz, bo wiesz czego chcesz. I najważniejsze wiesz JAK.

    Trzymam kciuki mocno i kibicuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się :D mam ochotę osiągnąć dużo więcej - i wiem, że to osiągnę - tylko potrzebuję troszkę czasu :)

      Usuń
  2. PS; A tyłek aż czeka na klapsa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurczę ;)
    jestem w szoku, więc nie wiem co pisać :D
    łał
    też tak chcę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic trudnego... trening, trening, trening + zdrowa dieta :) troszkę czasu i gotowe ;)

      Usuń
  4. a ja tego klapsa jutro dam :D:D prawda ze jest zajebisty?:D:D:D super ciałko i ekstra przemiana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. między innymi to dla Ciebie Kochanie :* :)

      Usuń
  5. Gratuluję wyników a przede wszystkim zmiany podejścia do samej siebie. Mam podobny pogląd na temat jedzenia i treningów. Efekty same przychodzą. Cera i włosy również zyskały dzięki zdrowej diecie. Do lata na pewno będę "najlepszą wersja samej siebie";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na chwilę obecną jestem lepszą wersją samej siebie - ale obiecałam sobie, że osiągnę moment gdy będę mogła powiedzieć, iż jestem NAJLEPSZĄ WERSJĄ SAMEJ SIEBIE ! :)

      Usuń
  6. Aaa! Jak pięknie! Gratuluję! Powodzenia!
    PS Świetny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam cię i jestem dumna. Patrzę na te zdjęcia z uśmiechem na ustach i jestem w szoku! Niesamowite :)

    Bardzo mądrze podeszłaś do całego etapu odchudzania :)

    Mam taką nadzieję że będzie mi się w tych butach dobrze podbijało szczyty tatr :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje bardzo za miłe słowa - to mnie jeszcze bardziej motywuje ! :)

      Usuń
  8. jestem w szoku! genialna przemiana! Gratuluję, naprawdę. Piękne masz ciało :) Jestem dumna, oby tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak trzymać nie będę ;) - zamierzam nadal ulepszać swoją sylwetkę ! :)

      dziękuje!:)

      Usuń
  9. Wow, świetna metamorfoza ! Podziwiam Cię za ogromną determinację i upór w dążeniu do wyznaczonego celu. Jest pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też mam ostatnio na ich punkcie świra :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję postępów! Imponująca metamorfoza!

    OdpowiedzUsuń
  12. super! gratulacje!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogę wyjść z podziwu! Cudowna metamorfoza!
    Również mam nadzieję na taką przemianę za kilka miesięcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tego Ci życzę z całego serca ! :)

      Usuń
  14. Jaka pupa!!!!! <3 ale ale, też taką będę miała, a co! meega motywujący post, gratuluję!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowna przemiana. Gratuluję wytrwałości i efektów przede wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje!!! Świetne efekty i świetny post pełen samej prawdy:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to podziwiam cię kolejny raz bo ja nie dałam rady nie jeśc w poście słodyczy ... ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko kwestia odpowiedniej diety i troszkę silnej woli :)

      Usuń
  18. Twój wpis to potężny zastrzyk motywacji, a zdjęcia - super przemiana, aż trudno uwierzyć. Ale chyba najważniejsza to Twoja wiara we własne siły i skuteczność. Gratuluję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda - wiara w siebie to cenna kwestia :)

      dziękuję:)

      Usuń
  19. WOW! WOW! WOW! i jeszcze raz WOW! Jestem w szoku, aż brak mi słów, więc mój komentarz nie będzie zbyt konstruktywny... :D Gratuluję, zrobiłaś kawał dobrej roboty, jesteś motywacją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje bardzo za miłe słowa :)

      Usuń
  20. Jestem pod ogromny wrażeniem, aż zaniemówiłam. Z całego serca gratuluję, jesteś niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję!!! jest mi bardzo miło!:)

      Usuń
  21. Świetna metamorfoza... Zwłaszcza jeśli chodzi o nogi <3 Zaimponowałaś mi :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja dziewczyna jest niesamowita:) zrobiła dużo pracy włożyła wiele wysiłku i zafundowała sobie wiele wyrzeczeń żeby osiągnąć taką przemianę:) Wygląda niesamowicie a jeszcze ma zamiar wyglądać lepiej:) Będę miał najpiękniejszą żonę na świecie:) Kocham ją jaka jest z tym co robi i dlaczego:) bardzo ładne fotki i sexy ciało:)całuję :*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja Ciebie również kocham Skarbie ! :):*:*:*

      Usuń
  23. Świetny motywujący wpis ! Moja waga również stoi w miejscu - wpadłam w okres "to nie ma sensu" i zaczęłam się obżerać - znowu. Uświadomiłaś mi ,że to nie ma sensu i trzeba dalej walczyć, nie poddawać się - dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy czasem ma trudniejszy okres - najważniejsze by szybko się z niego pozbierać i dalej kroczyć wyznaczoną drogą:)

      Usuń
  24. jestem pod ogromnym wrazeniem!! Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję przemiany! Super wyglądasz! Biorę sobie Ciebie na wzór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej:) jest mi bardzo miło :) dziękuję:)

      Usuń
  26. niesamowita przemiana :) ogromne gratulacje! pokonać siebie i swoje słabości jest bardzo trudne ale satysfakcja z dokonania tego wynagradza wszystko :) zycze dalszych sukcesow pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. satysfakcja jest ogromna !!! :) dziękuje bardzo :)

      Usuń
  27. Ogromne gratulacje i podziw! Naprawdę... WOW!

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziewczyno jesteś piękna, ale nie tylko z zewnątrz, ale masz w sobie piękno wewnątrz, bo potrafisz być zdeterminowana, ambitna, pracowita, silna psychicznie, a do zmian podchodzisz zdroworozsądkowo. Trzymam kciuki za dalszą pracę.
    Jesteś moją motywacją.
    Mam podobną figurę, jak Ty miałaś kiedyś (no może mniejszy brzuch) i od 2 tyg. regularnie ćwiczę, zdrowo się odżywiam, choć niekiedy myślę, że osiągnięcie takich pośladków, jakie masz teraz i zero cellulit to mi pewnie zajmie co najmniej pół roku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje bardzo serdecznie ! jest mi niezmiernie miło ! :)

      uwierz w siebie - wszystko jest możliwie, jeśli tego bardzo chcemy!!!

      Usuń
  29. Gratuluje!
    Ogromny sukces, jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  30. Efekty naprawdę super :) Wielkie gratulacje jesteś kolejnym dowodem na to że jak tylko człowiek chce to może wszystko :) Takie blogi , a w szczególności tego typu zdjęcia są bardzo motywujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest mi ogromnie miło:) dziękuje bardzo :)

      Usuń
  31. Moja droga, kurczę tak czytając Twój wpis..i oglądając zdjęcia.. to na prawdę aż się chce zacząć zdrowo odżywiać i ćwiczyć.. Masz racje, moje teksty typu "nie mam czasu przygotować zdrowego posiłku" to poniekąd wychodzi z tego, że mi się nie chce.. ale patrząc na zdjęcia - efekty, sukces jaki Ty osiągnełaś.. to bardzo motywuje! Jesteś wytrwała i podziwiam Cię za to! :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, że nadjedzie taki dzień kiedy powiem: "a pamiętasz jak jadłaś zupki chińskie na obiad?", a Ty odpowiesz:" wiem, to już przeszłość..." :)

      Usuń
  32. Boziuuuuuuuuuuu, G R A T U L A C J E !!! :-)

    ..moją wymówką (niestety) jest brak odpowiednich butów :P ale wstyd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje bardzo :)

      buciki to kiepska wymówka ;)

      Usuń
  33. Gratuluję efektów i samozaparcia :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ci racja to racja :) Mi się już znudziło jeżdżenie autem na zakupy no i jeżdżenie autobusem. Rower to jest to co uwielbiam:)

    Taak relaks na rowerze najlepszy ! <3

    OdpowiedzUsuń
  35. o k*rwa...wow jak zobaczylam ten tylek to:wooow gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  36. jestem pod OGROMNYM wrażeniem! gratulacje! zazdroszczę samodyscypliny i zapału do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. gratuluje! a pupcie to juz masz jak z grafik, ktore chomikuje na komputerze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Łał, świetne masz ciało! :) Jestem pod wrażeniem tego, co zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  39. bardzo mnie zmotywowałaś, mam za sobą kilka upadków, ostatnio efekt jo-jo;/ ale pupsko do góry i fikam i brykam i zdrowo jem:) za niedługo też będę laską;p

    OdpowiedzUsuń
  40. Z całego serca GRATULUJĘ. Ja również walczę, powoli zaczynam widzieć efekty ale to co najważniejsze to fakt, że czuję się sama ze sobą o wiele lepiej:)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Gratuluję efektów! Jesteś przykładem osoby, która jak się zepnie, to potrafi. Ta przemiana jest mega motywująca!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Muszę i ja coś napisać! Przeczytałam ten wpis jednym tchem. Jestem mega happy, że na niego trafiłam, bo właśnie jestem w fazie zmęczenia materiału. Trenuję od końca października, mamy początek stycznia - więc można powiedzieć, że jestem w fazie początkowej mojej WIELKIEJ PRZEMIANY. Waga stoi w miejscu, albo i podaje więcej. Ćwiczę 4-5 razy w tygodniu, bardzo uważnie dobieram to, co jem, nie ma u mnie jedzenia wieczornego, słodycze pozwoliłam sobie jeść jedynie w weekend - i rzadko korzystam z tej możliwości! Zaczynałam z 56 kg, po mega wycisku wielotygodniowym mam 2 do 3 kilogramow na plusie, ALE... mięśnie wyparły tłuszczyk, więc ta myśl mnie jako tako ratuje ;) Jestem w lekkiej dolinie, ale jak weszłam w dżinsy 27, a nosiłam 28 na 29 - to pomyślałam sobie, że nie może być tak beznadziejnie. Marzy mi się magiczne pięć zero (50 na wadze), więc odpalam co wieczór trenerkę wszystkich Polaków, dodaję Mel B i ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę... Czuję się z tą aktywnością bardzo dobrze, ale jak to w życiu, raz jest euforyczne, raz jest ble, na odwal się i nie zrezygnowałam jeszcze z ani jednego treningu, który miałam zaplanowany. Dziś potrzebowałam przeczytać Twój wpis, bo dodał mi nieco siły i otuchy. Wagę pizgnę za okno, będzie pięknie. Ot, taki monolog samomotywujący :) W każdym razie - dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  43. O ja :) gratuluje. Cudowne efekty ciężkiej pracy. Na tez walczę o siebie od kilku miesięcy. Pierwsze efekty sie juz pojawiły. Kilka kg poszło w dół ale myśle ze wiecej ubyło mi cm. Cwicze głównie treningi obwodowe 37-40 minut z obciążeniem. Biegam i czasem troche basenuje ;) ale
    To raczej na relax. Moja dieta nie jest idealna i chciałabym troche zmienić. Często poddaje sie zachciankom. Brakuje mi pomysłów na zdrowe śniadania, obiady i kolacje. Moze jakas inspiracja ? Jakoze osiągnęłaś cudowny cel. Co jadłaś, ile kalorii dziennie uwzględniałas? Mi wyszło 1600 z wyliczeń.
    Pozdrawiam cie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...