środa, 27 marca 2013

Odstępstwo od diety. Tak czy nie?



Diety redukcyjne

 Czasem nie działają tak jak byśmy sobie tego życzyli, po pewnym czasie osiągamy zadowalające efekty, ale później waga wraca i to szybciej niż byśmy chcieli i znacznie szybciej niż zajęło nam dojście do wymarzonych efektów.



Jak powszechnie wiadomo, na rynku istnieją produkty spożywcze na które w diecie odchudzającej miejsca być nie powinno. Podczas redukcji tkanki tłuszczowej rezygnujemy z wszelkiego rodzaju ciast , ciasteczek oraz fast foodów.

Czy jednak przy konsekwentnym stosowaniu się do zasad odchudzającej diety od czasu do czasu można sobie bez obaw pozwolić na coś słodkiego? Czy kawałek ciasta albo hamburger zjedzony „od święta” są wstanie zrujnować wypracowane efekty?


Przykładowo mamy ochotę na kilka ciastek, czekoladek, myślimy - to tylko 150 może 250 kcal, czyli ilość zupełnie bez znaczenia. Jest jednak jedno ale… może te kilka czekoladek pobudzi u nas apetyt i zjemy całą tabliczkę, może popsujemy sobie dietę i będziemy stresować się przez następny tydzień z powodu tych czekoladek lub ze złością rzucimy dietę i wrócimy do niezdrowego trybu odżywiania. Czy takie czekoladki mogą zaszkodzić, gdy przez kilka dni/tygodni nasza dieta była wprost idealna?

Odpowiedz brzmi nie, te kilka łakoci lub mała porcja ulubionego ciasta na przyjęciu pewnością nie wpłynie negatywnie na długoterminowy efekt naszego odchudzania.

Okazuje się, że wprowadzanie tzw. „posiłków oszukanych” (cheat meal)  nie tylko nie musi hamować procesu spalania tkanki tłuszczowej, ale w holistycznym ujęciu – w wybranych przypadkach może okazać się strzałem w przysłowiową „dziesiątkę”. Dlaczego?


Oszukany posiłek - cheat meal

Stosowanie niskokalorycznej diety zazwyczaj prowadzi do postępującego spowalniania tempa przebiegu procesów metabolicznych. Istnieje teoria, zgodnie z którą oszukany posiłek bądź też kilka oszukanych posiłków w ramach tego samego dnia, jest w stanie korzystnie wpłynąć na „przystopowaną” gospodarkę hormonalną i summa summarum przyspieszyć progres


Korzyści oszukanego posiłku ?

Zadowolenie psychiczne - czasem możemy sobie pozwolić na coś czego na co dzień nie mamy, daje nam to spore odprężenie i brak uczucia katowania się ponad siłę.
Następuje pobudzenie hormonów , co pomaga nam dodatkowo w walce ze zbędnymi kilogramami tłuszczu.
Oszukany posiłek w postaci porcji lodów czy czekolady korzystnie wpływa na poziom niektórych neuroprzekaźników, pomagając pozbyć się negatywnych skutków skumulowanego stresu związanego z restrykcyjną dietą czy intensywnym wysiłkiem w stanie deficytu energetycznego. Obniżeniu ulega także poziom kortyzolu. Dodatkowo wygłodzone mięśnie dostają zastrzyk energii i są w stanie podczas wysiłku pracować wydajniej. Można zaryzykować stwierdzenie, że organizm ma więcej siły – żeby spalać tłuszcz. 
Jeśli rzeczywiście nasza dieta jest dobrze zbilansowana i stosujemy się do niej to takie jednorazowe odstępstwo nie wpłynie negatywnie na końcowy sukces.


Jak nie powinien wyglądać oszukany posiłek ?

Na pewno nie może być to próba typu “ile uda nam się zjeść w jednym posiłku?”. To może być mały kawałek ciasta, pizzy czy czekolady, ale całe ciasto i cała czekolada to niestety nie jest rozwiązanie i nie można tego nazwać “oszukanym posiłkiem” ale po prostu obżarstwem i oszukiwaniem siebie samego.


Z czego powinien składać się nasz cheat meal ?

Powinien zawierać porcje pełnowartościowego białka i warzywa bogato błonnikowe, do tego dokładamy co lubimy, czyli małe ilości tego co uwielbiamy lub za czym tęsknimy. Oczywiście dbamy, by produkty które jemy były możliwie jak najzdrowsze


Przeciwwskazania

Oczywiście niewłaściwe czy nagminne stosowanie posiłków oszukanych nie jest najlepszym pomysłem, skutkiem takich praktyk będzie bowiem zahamowanie procesu odchudzania, a nawet przyrost masy ciała. Oszukane posiłki warto wprowadzić najwcześniej po trzech - czterech tygodniach stosowania diety po zanotowaniu już pierwszych spadków masy ciała i obwodów

Sens stosowania oszukanych posiłków istnieje tylko wtedy, gdy dieta jest niskokaloryczna (nie chodzi tutaj o dietę 1000kcal czy głodówkę, ale dietę redukcyjną) i restrykcyjna. Oscylowanie na granicy bilansu kalorycznego w celu przeprowadzenia tzw. „rekompozycji” nie stanowi podstawy do prowadzania posiłków oszukanych. Podobnie przeciwwskazaniem jest wysoki poziom tkanki tłuszczowej. Osoby otyłe i z pokaźną nadwagą nie powinny stosować posiłków oszukanych, co najwyżej od czasu do czasu mogą lekko „poluźnić” swoją dietę, wprowadzając np. dodatkową porcję owoców.

A wy co sądzicie o takich oszukanych posiłkach?

sobota, 16 marca 2013

Warto trenować z ukochaną osobą



Nic tak dobrze nie wpływa na motywację do ćwiczeń, jak ukochana osoba. 

Jeśli dodatkowo druga połowa również lubi aktywnie spędzać czas – osiągnęliście sukces!


Jutro wraz z moim M. wybieram się biegać ! W końcu pogoda na to pozwoli, już się nie mogę doczekać!
Mój M. ma bardzo dobrą kondycje, potrafi biegać szybko i długo. Moja kondycja przez okres jesienno-zimowy zdecydowanie się poprawiła, ciekawa jestem jak poradzę sobie w biegu. 

Zapraszam również do zapoznania się z moim ulubionym zawodowym biegaczem (bratem mojego M.)

 tutaj 

Zalet biegania z ukochaną osobą jest wiele. 
Ćwiczenia we dwoje wpływają pozytywnie na sam trening, ale przede wszystkim na związek

Kiedy jedno ma kryzys, drugie może je wesprzeć i dodać odwagi.

  
Jednak bieganie we dwoje to również wyzwania...

1) Rzadko zdarza się, by dwie osoby miały takie same możliwości. Zazwyczaj to mężczyzna jest w stanie biegać szybciej i dłużej, ale to również on gorzej radzi sobie z sytuacją, gdy tym silniejszym okazuje się być jego partnerka. Tak czy inaczej z nierównością formy trzeba jakoś sobie poradzić. Najlepiej zrobić to jasno określając taki plan treningu, w którym:

  • z góry wiadomo, że jedna z osób ma przebiec większy dystans. W tym czasie druga osoba może maszerować, biec wolniej, rozciągać się (kwestia kondycji). Jeśli jednak taki częściowo dzielony trening ma pozostać treningiem wspólnym, musicie ustalić, że w pierwszej fazie obydwoje biegniecie równo;
kolejne rozwiązanie:
  • oprócz wspólnych treningów, planujecie również treningi indywidualne, dające każdemu z was możliwość skupienia na własnych celach treningowych.

2) Bieganie we dwoje wymaga tolerancji. Musisz nauczyć się dostosowywać swoje tempo do tempa partnera i przedkładać wspólnie spędzonego czasu nad trening na 100%. Tu ponownie przydaje się zaplanowanie dodatkowo również treningów indywidualnych, w czasie których wszystko zależy od ciebie.
Poza tym pamiętaj, że bieganie z partnerem znacznie zwiększa szansę na to, że biegowa pasja nie uleci po jednym sezonie.

3) Bieganie we dwoje wymaga wrażliwości. Silniejsza osoba powinna obserwować kondycję słabszej i starać się ją wesprzeć, a nie zdołować. Jeśli biegniecie już od jakiegoś czasu, a partner odpowiada na twoje pytania półsłówkami, nie irytuj się, ale wczuj w jego sytuację - może po prostu jest już zmęczony i powoli nie daje rady?

4) Bieganie we dwoje wymaga samokontroli. Większość z nas chce zaimponować ukochanej osobie. Może się to przejawiać na dwa sposoby: albo przez akceptowanie treningu zbyt ciężkiego w stosunku do własnych prawdziwych możliwości (ceną są kontuzje i przetrenowania), albo przez próbę prześcignięcia partnera - demonstrowanie mu, że możemy biec szybciej i dłużej. Takie zachowanie z czasem musi doprowadzić do konfliktu i porzucenia treningu we dwoje. Prawdopodobnie obydwoje zdajecie sobie sprawę, kto jest lepszym biegaczem. Po co demonstrować to w czasie treningu?  


Choć bieganie we dwoje nie jest takie proste... 
warto trenować z ukochaną osobą.



 Satysfakcja i zadowolenie gwarantowane ! 


a Wy, lubicie biegać sami czy w parze? :)

środa, 13 marca 2013

P90X - wyzwanie dla mej miłości (zdjęcia)


     Kilka miesięcy temu, ja i mój Narzeczony ukończyliśmy program treningowy Insanity

Rezultaty były zadowalające tutaj i tutaj. Ja na chwilę obecną nie trenuję z jednym konkretnym treningiem, ale moje druga połowa – tak. 

Dwa, trzy tygodnie temu mój M. rozpoczął trening P90X. Oboje jesteśmy ciekawi rezultatów tego treningu, które za około 2 miesiące pojawią się na blogu. 
M. przykłada się zarówno do treningu jak i do diety (masa). Mam nadzieje, że z efektów będzie zadowolony, gorąco mu kibicuję i trzymam kciuki!!!

Jest ON dla mnie NAJWIĘKSZĄ MOTYWACJĄ!!! 

Będę miała fantastycznego Męża ! :) :) :)
 
Ale wracając do tematu…

Czym jest P90X?
Trening P90X – (inaczej Power 90 Extreme) to program treningowy, którego opracował znany trener Tony Horton. Trwa 90 dni i składa się z 13 treningów opartych o zasadę "muscle confusion" co oznacza mniej więcej "zamieszanie, zakłopotanie mięśni" poprzez ciągłą zmianę rodzaju treningu, tak aby organizm nie przyzwyczaił się do jednej aktywności, co obniża efektywność ćwiczeń.

Niezależnie od naszej sprawności fizycznej, wieku, wagi i innych czynników każdy może podjąć wyzwanie programu P90X.



Na czym polega trening P90X?
P90X to 3 dni treningu siłowego 2 lub 3 partii mięśni, natomiast pozostałe 4 dni to ćwiczenia aerobowe, sztuki walki oraz streching. Po kilku tygodniach osoby trenujące nie odczuwają większego zmęczenia i właśnie wtedy trenerzy zalecają zamianę zwykłego treningu cardio na intensywny trening interwałowy (np. połączenie z wybranymi treningami programu Insanity). 


Trening P90X - sprzęt
  • drążek do podciągania
  • mata do ćwiczeń
  • hantle

Trening P90X – rodzaje:
Trening ten został opracowany w 3 modyfikacjach:
  • classic - dla osób poczatkujących
  • doubles – polecany osobom, które ćwiczą już od dłuższego czasu
  • lean - zalecany kobietom, które chcą sporo schudnąć (zawiera większość ćwiczeń aerobowych).

Trening P90X - plan treningowy
Poniedziałek - ćwiczenia na klatkę piersiową, plecy, brzuch
Wtorek - skoki, bieg
Środa - ćwiczenia na ramiona, ręce, brzuch
Czwartek - odpoczynek lub lekki trening dla mięśni (joga, pilates)
Piątek - nogi, plecy, brzuch
Sobota - ćwiczenia nawiązujące do sztuk walki
Niedziela - rozciąganie

M. przed rozpoczęciem P90X - porównanie za 90 dni


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...